07fdef5812ae3146043012e4fc26058a 5903bb0004ee43673d690e4eff57663a 63863b75334751cb8314d08622272aa6 83be838a1c68f11ef9e4e39de541f318 b28da3c831c3176879cecde96d31b9ca d84f2790b8548d70bb64ce74713227fe e349c9e99b303bc8206ff5cbf52af9eb

droga"Ja jestem drogą i prawdą,
i życiem"
/J 14,6/

Minął miesiąc od rekolekcji i sięgając do tego "czasu łaski" odkrywam, że tak naprawdę czas tych rekolekcji nie skończył się zamykając drzwi gdyńskiego ośrodka. Ten czas wciąż trwa! Jezus nie został tylko na tym Wzgórzu, za drzwiami ICFD. On idzie razem ze mną w moją codzienność - przemieniając ją każdego dnia (często maleńkimi kroczkami). Idzie po mimo… mojej upartości… mojej ambicji… moich słabości!

 

On żyje!

krzyzOgniste słońce chowa się w purpurową toń morza.

Szkarłat zachodu miesza się z Twą krwią,

przybity do krzyża, Panie.

Jej święte krople padają na wyschniętą ziemię mojej duszy.

A każda z nich to ma zdrada i niewierność Tobie,

co przebiły Twoje ręce, nogi, bok, serce i sprawiły konanie.

 

Wybacz Jezu!

(...)

Po III Tygodniu Ćwiczeń Duchowych

maryja

O rekolekcjach ignacjańskich słyszałam dawno temu. Wydawało mi się, że są one dla mnie nieosiągalnym marzeniem. Dwa lata temu byłam w Częstochowie. Tam, na modlitwie poczułam przynaglenie, żeby  kupić i zawiesić w swoim pokoju wizerunek Maryi. Jednak nie kupiłam obrazu Matki Bożej. Wróciłam do domu i czułam jakbym nie wypełniła zadania.

Od wielu lat 1 sierpnia ze Skrzatusza wyrusza do Częstochowy piesza pielgrzymka. Jeśli to tylko możliwe przyjmujemy na nocleg pielgrzymów. Tym razem "trafiły" do nas zakonnice i 2 dziewczyny z Koszalina. Kiedy rano żegnały się ze mną jedna z sióstr podała  mi, pudełeczko. Pomyślałam, że to czekoladki. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że to nie było pudełeczko - ale  ikona Maryi. Oczywiście powiesiłam wizerunek  na ścianie w pokoju.

 

 

To Maryja przyprowadziła mnie do Gdyni...

orlowo

 

Obrażona byłam na Boga. Rozczarowana tym, ze nie spełnia moich pragnień. Obrażona byłam śmiertelnie, jak... Jonasz pod krzakiem janowca. "Słusznie gniewam się śmiertelnie" (Jon 4, 9). Zawiodłam się na Bogu i nie potrafiłam mu wybaczyć. Jeszcze gorsza była świadomość, że że Ten, wobec którego mam tyle żalu, tak naprawdę decyduje o moim życiu, zwłaszcza wiecznym.

 

 

 

Pojednana z Bogiem

on mnie prowadzi

Sesja "Poznanie i akceptacja siebie"

przed...
Wydawało mi się, że sesja przyszła jakby za szybko. Tyle pilnych spraw na mojej głowie, tyle niedokończonych zadań, nieprzeczytanej lektury... Walka duchowa trwa - Czy warto jechać? Czy to coś pomoże?  Zgłosiłam się - konsekwentnie pojadę. (...)

Co mi dała sesja?
WOLNOŚĆ. Coraz mniej "muszę", "powinnam", "wypada"... Coraz więcej "chcę", "wybieram", "decyduję"! Nie muszę być doskonała. Jestem sobą, jestem autentyczna - z całą moją grzesznością, kruchością, ale i równocześnie, z dobrem, pięknem... (To "i" ma ogromne znaczenie!)

Nie muszę być doskonała

on poszedl za mnaPrzyjechałam na Trzeci tydzień rekolekcji ignacjańskich i wiedząc, że będziemy rozważać mękę naszego Pana, powiedziałam mu szczerze: Panie chcę być z Tobą, chcę być blisko, ale nie wiem, na ile będę mogła Ci towarzyszyć, na ile dam radę?

To nie ja Mu towarzyszyłam, ale On mnie. To nie ja poszłam z Nim, ale On ze mną na Moją Drogę Krzyżową. Poszedł ze mną jeszcze raz w te momenty, gdy byłam w życiu zdradzona, gdy dwukrotnie byłam porzucona i chorowałam z miłości. W te momenty, gdy życie ze mnie uchodziło, gdy byłam naga i bezbronna.

 

To nie ja poszłam z Nim, ale On ze mną

Newsletter ICFD

Podziel się...

Prenumerata RSS

feed-image Nasze doniesienia

Gościmy

Odwiedza nas 71 gości oraz 0 użytkowników.

Ten serwis używa cookies!

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem