07fdef5812ae3146043012e4fc26058a 5903bb0004ee43673d690e4eff57663a 63863b75334751cb8314d08622272aa6 83be838a1c68f11ef9e4e39de541f318 b28da3c831c3176879cecde96d31b9ca d84f2790b8548d70bb64ce74713227fe e349c9e99b303bc8206ff5cbf52af9eb

swiad2012 dzieckoDo Gdyni przyjechałam z wielkim znakiem zapytania co do dalszej drogi mojego życia. Jednak przede wszystkim przyjechałam z bagażem smutku i żalu, z poczuciem bólu który ściskał w piersiach i niósł pytanie „Dlaczego?” Dwa razy poroniłam ciążę. Mieliśmy już jedno dziecko, ale coraz bardziej pragnęliśmy z mężem drugiego. Niestety, tak jak przy pierwszym wszystko przebiegało według naszych planów, tym razem doświadczaliśmy własnej niemocy i coraz większego zwątpienia w pomoc Bożą. Zapętlaliśmy się w naszym cierpieniu. Zadawaliśmy sobie pytanie: „Gdzie w tym wszystkim jest Bóg?”.

O tej porze za rok...

poranekTegoroczne rekolekcje radiowe "Kryzys szansą od Boga" rozpoczęłam od "kryzysu" w dobrym tego słowa znaczeniu - od pobytu w szpitalu. Właściwie był to koniec wyczerpującej fizycznie "ciężkiej choroby", a raczej "błogosławionej".

Czułam się zaproszona do rekolekcji przez Pana, tak jak w ubiegłym roku. Chciałam przeżyć je w codziennym życiu i wejść jeszcze głębiej w proces uzdrowienia mojej osoby. "Wskoczyłam" w medytacje po powrocie. Udało się. "Mów, Panie" i zaczęło się: "Ta choroba nie zmierza ku śmierci, ale chwale Bożej".

Zapach poranka - świadectwo po rekolekcjach radiowych

wyspa

Przyjechałam na rekolekcje uwikłana w niezdrową relację - starałam się robić wszystko, żeby z niej wyjść, ale czułam, że brakowało mi potrzebnej wolności. Szamotałam się pomiędzy uczuciami przywiązania do człowieka a wiernością Bogu. Pomiędzy ludzkim upodobaniem a jedyną Miłością. Pragnęłam wolności, ale nie wiedziałam, jak wyjść z tego zniewolenia. Modlitwa wydawała się bezskuteczna.

Bursztyny po sztormie

milosc-wiekszaNa rekolekcje I Tygodnia Ćwiczeń Duchowych przyjechałam ze sporą obawą. Wiedziałam, że podczas I Tygodnia poruszany jest temat grzechu. Przed przyjazdem pojawiał się w moim sercu lęk przed zgłębianiem tego tematu. Bałam się, że przez kolejne dni rekolekcji będzie mi towarzyszyło poczucie winy i lęk. Jakże się myliłam...

Podczas pierwszych dni rekolekcyjnych, dzięki Słowu Bożemu mogłam doświadczyć miłości Pana Boga jako Ojca, który pragnął mojego życia, kocha mnie i jest przy mnie zawsze, niezależnie od tego, jakie były moje życiowe wybory. To osobiste doświadczenie ojcowskiej miłości Boga towarzyszyło mi przez cały czas rekolekcji.

Miłość większa od grzechu!

poznanie-i-akceptacja-siebieChciałabym się podzielić świadectwem po sesji „Poznanie i akceptacja siebie", w której uczestniczyłam latem tego roku. Bogu dziękuje, że dane mi było uczestniczyć w tej sesji. Rekolekcje te pokazały mi, że tak naprawdę, nie żyłam swoim życiem, tylko życiem swoich rodziców. Czas najwyższy odciąć pępowinę.

Zobaczyłam też, że mam być sobą, żyć w prawdzie przed sobą, Panem Bogiem i ludźmi. Nikogo nie muszę udawać.

Bardzo ważne dla mnie były słowa, że ja jako chrześcijanka, nie mam być cierpiętnikiem, a taką byłam. Mam mówić o swoich uczuciach, i mogę z miłością zwracać innym uwagę. Dziękuję Panu za grupę dzielenia, za ludzi i prowadzącą Jolę. Na grupie doświadczyłam jaka jestem i co muszę zmienić w sobie, z pomocą Bożą.

Mogę żyć własnym życiem

ojciec-i-synNa rekolekcjach w Gdyni po raz pierwszy miałem okazję spojrzeć na moje życie z perspektywy walki duchowej. Odwieczne zmaganie się dobra i zła, tak obecne w zarówno w naszej kulturze, jak i wychowaniu zostało sprowadzone do kategorii baśniowych, do świata wyimaginowanych postaci. Życie realne zdaje się biec swoim torem. Dychotomia rodem z Alicji w krainie czarów. Dwa równoległe światy. Dwie odrębne rzeczywistości. Świat baśni i świat realny.

Człowiek w pewnym wieku powinien wydorośleć, zająć się "poważnymi" sprawami takimi jak: zarabianie pieniędzy, utrzymanie rodziny, polityka, biznes, osiągnięcia, efektywność, skuteczność, rozrywka, rywalizacja - to są kategorie, którymi mają posługiwać się dorośli. Bajki są dla dzieci i jeśli samemu nie jest się już dzieckiem to, co najwyżej, można o zmaganiach dobra i zła poczytać na dobranoc swoim pociechom.

Walka duchowa - męska perspektywa

Newsletter ICFD

Podziel się...

Prenumerata RSS

feed-image Nasze doniesienia

Gościmy

Odwiedza nas 77 gości oraz 0 użytkowników.

Ten serwis używa cookies!

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem