07fdef5812ae3146043012e4fc26058a 5903bb0004ee43673d690e4eff57663a 63863b75334751cb8314d08622272aa6 83be838a1c68f11ef9e4e39de541f318 b28da3c831c3176879cecde96d31b9ca d84f2790b8548d70bb64ce74713227fe e349c9e99b303bc8206ff5cbf52af9eb

maly plomykFundament odbyłem w kwietniu 2010, a następnie Pierwszy Tydzień w październiku 2011. Nie spodziewałem się, że zostanę zakwalifikowany, bo napisałem szczerą prawdę, że rozbiłem rodzinę, bo pokochałem inną kobietę. Byliśmy ze sobą już 7 lat. Usychałem z tęsknoty za Bogiem. Tak podziałał na mnie ten drugi związek. Kochałem ją bardzo ale moja dusza cierpiała, bo czułem, że miłość nie jest prawdziwą, jeżeli Pan Bóg nie jest w niej obecny. Ale jak miałoby się to stać, skoro jesteśmy związkiem niesakramentalnym? Może będzie to oznaczało, że muszę ją stracić?

Mały płomyk - świadectwo po rekolekcjach

Miłość nie znająca granicO rekolekcjach ignacjańskich myślałam od ok. 2-3 lat. Decydując się na udział w tych rekolekcjach, pragnęłam bardzo spotkać się z Jezusem tak blisko, by móc zaprosić Go w codzienność mojego życia. Nie wierzyłam jednak w to, że jest to możliwe. Na pierwszym spotkaniu z osobą towarzyszącą usłyszałam, że Jezus we mnie jest. Ale tak naprawdę czułam, że to Go tam nie ma. Jezus jednak, bardzo mnie zaskoczył. Już po pierwszym dniu medytacji zobaczyłam, że Jezus we mnie żył, a ja nawiązałam z nim bardzo szybko dobry - przewspaniały kontakt. Te pięć dni spotkań z Jezusem i Bogiem Ojcem, to chwile, których do końca życia nie zapomnę.

Miłość nie znająca granic - świadectwo po Fundamencie ĆD

swiad2012 dzieckoDo Gdyni przyjechałam z wielkim znakiem zapytania co do dalszej drogi mojego życia. Jednak przede wszystkim przyjechałam z bagażem smutku i żalu, z poczuciem bólu który ściskał w piersiach i niósł pytanie „Dlaczego?” Dwa razy poroniłam ciążę. Mieliśmy już jedno dziecko, ale coraz bardziej pragnęliśmy z mężem drugiego. Niestety, tak jak przy pierwszym wszystko przebiegało według naszych planów, tym razem doświadczaliśmy własnej niemocy i coraz większego zwątpienia w pomoc Bożą. Zapętlaliśmy się w naszym cierpieniu. Zadawaliśmy sobie pytanie: „Gdzie w tym wszystkim jest Bóg?”.

O tej porze za rok...

poranekTegoroczne rekolekcje radiowe "Kryzys szansą od Boga" rozpoczęłam od "kryzysu" w dobrym tego słowa znaczeniu - od pobytu w szpitalu. Właściwie był to koniec wyczerpującej fizycznie "ciężkiej choroby", a raczej "błogosławionej".

Czułam się zaproszona do rekolekcji przez Pana, tak jak w ubiegłym roku. Chciałam przeżyć je w codziennym życiu i wejść jeszcze głębiej w proces uzdrowienia mojej osoby. "Wskoczyłam" w medytacje po powrocie. Udało się. "Mów, Panie" i zaczęło się: "Ta choroba nie zmierza ku śmierci, ale chwale Bożej".

Zapach poranka - świadectwo po rekolekcjach radiowych

wyspa

Przyjechałam na rekolekcje uwikłana w niezdrową relację - starałam się robić wszystko, żeby z niej wyjść, ale czułam, że brakowało mi potrzebnej wolności. Szamotałam się pomiędzy uczuciami przywiązania do człowieka a wiernością Bogu. Pomiędzy ludzkim upodobaniem a jedyną Miłością. Pragnęłam wolności, ale nie wiedziałam, jak wyjść z tego zniewolenia. Modlitwa wydawała się bezskuteczna.

Bursztyny po sztormie

milosc-wiekszaNa rekolekcje I Tygodnia Ćwiczeń Duchowych przyjechałam ze sporą obawą. Wiedziałam, że podczas I Tygodnia poruszany jest temat grzechu. Przed przyjazdem pojawiał się w moim sercu lęk przed zgłębianiem tego tematu. Bałam się, że przez kolejne dni rekolekcji będzie mi towarzyszyło poczucie winy i lęk. Jakże się myliłam...

Podczas pierwszych dni rekolekcyjnych, dzięki Słowu Bożemu mogłam doświadczyć miłości Pana Boga jako Ojca, który pragnął mojego życia, kocha mnie i jest przy mnie zawsze, niezależnie od tego, jakie były moje życiowe wybory. To osobiste doświadczenie ojcowskiej miłości Boga towarzyszyło mi przez cały czas rekolekcji.

Miłość większa od grzechu!

Podziel się...

Prenumerata RSS

feed-image Nasze doniesienia

Gościmy

Odwiedza nas 49 gości oraz 0 użytkowników.

Ten serwis używa cookies!

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem