07fdef5812ae3146043012e4fc26058a 5903bb0004ee43673d690e4eff57663a 63863b75334751cb8314d08622272aa6 83be838a1c68f11ef9e4e39de541f318 b28da3c831c3176879cecde96d31b9ca d84f2790b8548d70bb64ce74713227fe e349c9e99b303bc8206ff5cbf52af9eb

ojciec-nieboKilka miesięcy po śmierci mojego taty przyjechałam na rekolekcje ignacjańskie. W moim sercu było ogromne pragnienie by Bóg pomógł mi uporządkować moją relację z nieżyjącym już ojcem i uzdrowił moje poranione serce.

Relacja z ojcem była trudna i bolesna. Pierwsze 15 lat mojego życia były niejako piekłem na ziemi, potem widywałam się z nim bardzo sporadycznie, aż zobaczyłam go dopiero po 14 latach na jego pogrzebie.

Przed jego nagłą śmiercią napisałam dwa listy- wtedy nie wiedziałam, że niedługo już umrze (nie wiedziałam skąd i czemu odczuwałam wewnętrzne przynaglenie i niejako przymus by te listy napisać). W jednym z nich napisałam, że go kocham, bardzo za nim tęsknię i marzę by spędzić z nim jeden dzień, ale zbyt się go boję by móc do niego przyjechać. Mój ogromny lęk był zwykłą konsekwencją przemocy jaką stosował. Napisałam, że wszystko mu wybaczam (było to wybaczenie oparte tylko na akcie woli) i że nie musi w sobie nic zmieniać bym go kochała - bo kocham go niezależnie od tego kim jest i co robi...

Zaczęłam także chodzić na terapię bym mogła uporządkować swoją relację z ojcem i by to uporządkowanie wpłynęło na moją rzeczywistą relację z tatą. Chciałam do niego pojechać, by móc bez lęku spędzić choć jeden dzień, ale okazało się że na samym początku terapii mój ojciec zmarł. Po jego śmierci, z ogromną siłą stawały mi przed oczami wszystkie rzeczy jakie robił, przez co lęk przed nim wzmagał się jeszcze bardziej. Gdy jechałam na rekolekcje nie przyszło mi do głowy w jak bezpieczny i czuły sposób Pan Bóg będzie mnie prowadzić i jak będzie przemieniać moje serce. W czasie rekolekcji powiedział mi, że mój tata jest teraz w Jego miłosiernych rękach i jest kimś zupełnie innym oraz że zrozumiał jak krzywdził swoją rodzinę i że nigdy mnie już nie skrzywdzi. W czasie medytacji, rozważając konkretne fragmenty z Pisma Świętego, Bóg trzymał mnie czule na swych kolanach i dawał mi odczuć jak bierze mnie w swoje ramiona. Przeprowadził mnie przez krzywdę, którą doświadczyłam od taty. Przeprowadził mnie przez uczucia, które odkrywałam w sobie w stosunku do mojego ojca: złości, gniewu, żalu, pretensji i nienawiści. Odkryłam też jak wiele jest we mnie wdzięczności wobec mojego taty i że naprawdę go kocham niezależnie od tego jak wiele zła uczynił mnie i moim bliskim.

Pomagając mi odkryć uczucia jakie są we mnie, Bóg nie oceniał tych uczuć, nie potępiał ich, lecz pozwalał by one wybrzmiały, by zostały nazwane. To sprawiło, że powoli zaczęły się wyciszać. Największym odkryciem i momentem niesamowicie wyzwalającym dla mnie była jedna z medytacji, gdy przypomniałam sobie krótkie momenty, gdy mój tata był dla mnie dobry. Moje serce było tym bardzo poruszone. Przecież zawsze myślałam, że mój ojciec mnie nienawidził. Robił wiele rzeczy, które na to wskazywały. Ale gdy przypomniałam sobie te dobre chwile, to zrozumiałam i chyba po raz pierwszy poczułam, że mój tata mnie kochał... Kochał choć stosował okrutną przemoc. Wielokrotnie słyszałam też, że Bóg był ze mną w czasie gdy byłam dzieckiem i gdy działy się okrutne rzeczy. Dopiero podczas rekolekcji odkryłam i poczułam głęboko w swoim sercu, że Pan Jezus rzeczywiście był ze mną cały czas, w każdym momencie, w każdej chwili gdy jako dziecko odczuwałam potworny lęk... Zrozumiałam że Pan Jezus towarzyszył mi w każdym wydarzeniu niejako przeżywając je ze mną i doświadczając tego, czego i ja doświadczałam.

Teraz już rozumiem co oznaczają słowa, że Bóg cierpi w sercach ludzi, którzy są krzywdzeni. Od dnia śmierci mojego taty codziennie modlę się za niego, prosząc Boga, by przyjął go do swego Domu. Proszę też Go, by uzdrowił do końca moje serce, bym mogła wszystko przebaczyć mojemu tacie i by mógł odnaleźć się w Domu Boga Ojca.

M

---

Photo used under Creative Commons from Maurits Burgers

Newsletter ICFD

Podziel się...

Gościmy

Odwiedza nas 79 gości oraz 0 użytkowników.

Ten serwis używa cookies!

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem