07fdef5812ae3146043012e4fc26058a 5903bb0004ee43673d690e4eff57663a 63863b75334751cb8314d08622272aa6 83be838a1c68f11ef9e4e39de541f318 b28da3c831c3176879cecde96d31b9ca d84f2790b8548d70bb64ce74713227fe e349c9e99b303bc8206ff5cbf52af9eb

eagleSpotkanie z Jezusem w III tygodniu Ćwiczeń Duchowych

Kontemplowałam tajemnicę męki Chrystusa - Jego niesamowitego poświęcenia - daru: Miłości do ludzi. Byłam tym bardzo przejęta. W pewnym momencie pomyślałam sobie, że nikt z ludzi nie jest zdolny do takiej ofiary, do takiego oddania siebie, do tak wielkiej Miłości. Zaczął mnie ogarniać wielki smutek, przygnębienie.

Nagle przypomniał mi się Maksymilian Kolbe i zdałam sobie sprawę, że przecież było wielu jeszcze ludzi, którzy oddali swe życie za kogoś. Oczywiście nie ma to takiej mocy, jak dar Jezusa, ale jednak! A więc człowiek też jest potencjalnie zdolny do wielkiej miłości!

Zaczęła mnie ogarniać coraz większa radość, aż poczułam, że niemal mnie rozsadza, unosi. Wtedy poczułam, jakbym machała bardzo szybko rękami unosząc się w górę. Byłam jak mały ptaszek z małymi skrzydełkami, który z wielkim entuzjazmem usilnie próbuje wzbić się jak najwyżej. Machałam tak tymi skrzydełkami i w pewnym momencie zauważyłam, że niepostrzeżenie pojawił się obok mnie spokojnie szybujący duży, silny, mądry ptak (orzeł?)
Zapytał mnie:
- Po co tak machasz?
Odpowiedziałam:
- Bo chcę dolecieć do słońca, a ono jest tak wysoko.
A On:
- Ale przecież to cię męczy.
Ja na to:
- Ale zobacz, inne ptaki latają wysoko, bo mają większe skrzydła, a ja mam takie malutkie, więc muszę się tak namęczyć.
- Hm… wygląda na to, że ważniejsze jest dla ciebie, by być taka, jak inni, a nie lecieć spokojnie na swoim pułapie i cieszyć się życiem.
- No, ale na moim pułapie nie ma słońca!
- Ach, zobaczysz, jak będzie o zachodzie…
Po chwili był zachód słońca i zobaczyłam, że szybuję sobie spokojnie prosto w to pięknie kolorowe słońce (takie "kiczowate", jak lubię) i mogę się rozglądać, zobaczyć ziemię, drzewa, góry, morze pode mną. Była we mnie błogość i spokój. A On spokojnie szybował obok mnie.
Wiem, że to był Jezus.
Jak dobrze, że On może latać na każdym pułapie! :)

Chwała Panu!

Newsletter ICFD

Podziel się...

Gościmy

Odwiedza nas 78 gości oraz 0 użytkowników.

Ten serwis używa cookies!

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem