07fdef5812ae3146043012e4fc26058a 5903bb0004ee43673d690e4eff57663a 63863b75334751cb8314d08622272aa6 83be838a1c68f11ef9e4e39de541f318 b28da3c831c3176879cecde96d31b9ca d84f2790b8548d70bb64ce74713227fe e349c9e99b303bc8206ff5cbf52af9eb

biblia

W styczniu 2011 ukończyłam Fundament Rekolekcji Ignacjańskich i chciałam podziękować!!! Nie spieszyłam się z podziękowaniami, bo wdzięczna jestem cały czas i już wdzięczna pozostanę.

Czekałam, bo mówiliście, by się nie spieszyć, by opadły emocje. Czy opadły ? Nie wiem. Może te związane z przebywaniem w tym wyjątkowym miejscu jakim jest Wasz dom rekolekcyjny, tak, ale pozostały emocje, które pojawiły się w czasie czytania Pisma Świętego. One nadal ciągną, by czytać.

I to jest niezwykłe i za to szczególnie Wam dziękuję, bo dopiero dzięki Wam dane mi było poznać coś takiego. Trudno to wyrazić słowami. To jest we mnie. Bardzo ciągnie do czytania, ale też do zapisywania. Ciągle dziwię się , że dowiaduję się nowych rzeczy, a przecież Pismo Święte nie było mi wcześniej obce... Zaczynam rozumieć... I jest to inne rozumienie niż to, gdy ktoś mi tłumaczy... Chętnie słucham, szukam też informacji w Internecie (szczególnie, gdy nie rozumiem słów np. Meriba i Massa), ale potem czytam i dowiaduję się czegoś jeszcze innego!!! Nigdy wcześniej nie czytałam w ten sposób Pisma Świętego. (...) Przykład "z ostatniej chwili", ale tak jest za każdym razem!

Po powrocie do domu zaczęły dziać się w moim życiu cuda, cuda mojego życia!!!

Rozmawiam o tym z kilkoma osobami. Z nimi mogę rozmawiać. One już się zapisały lub się zapiszą na Fundament. Zaczęłam inaczej rozmawiać z mężem. On też jest jakby inny. Mówię mu rzeczy, których wcześniej nigdy bym nie powiedziała, a on mnie słucha!!! Inaczej też rozmawiam z ludźmi. Jakoś wyraźniej odróżniam co jest dobre, a co złe. Wiele rzeczy, dawniej skomplikowanych, widzę w jakimś jasnym świetle i wydają mi się proste. One nie są łatwe. Życie nie szczędzi mi trudności, ale jakoś inaczej je postrzegam. Nic mnie nie przeraża. Nie czuję złości. Czasem ogarnia mnie smutek, ale to jest taki sobie zwykły smutek, który mija.

Nie podejmuję żadnej rzeczy sama!!! Zawsze proszę o pomoc i o pokierowanie moimi czynami Jezusa. Nie mogę się ciągle nadziwić, ale dzieje się inaczej niż do tej pory.

Nie rozwiązały się moje problemy. Nie. I nie o to mi wcale chodzi. Nie wiem co mnie czeka. Tu i teraz jednak wiem, że już nigdy nie chcę sama podejmować decyzji. Nie chcę, bo nie wiem co jest dla mnie dobre! Wszystko co się dzieje w naszym życiu jest wielką tajemnicą. Chcę po tej tajemniczej drodze być prowadzona. O to proszę Jezusa każdego dnia. Nigdy wcześnie nie napisałabym takiego listu.

Po Waszych rekolekcjach inaczej mówię, bo słowa nabrały nowego znaczenia. Jestem Wam wdzięczna. Cieszę się, że dane mi było trafić do Was. Nie mogę się doczekać kolejnego etapu, ale zapiszę się dopiero wtedy, kiedy "przerobię 20 tygodni", które podajecie na stronie internetowej.

Dziękuję z całego serca!

Mirosława

Newsletter ICFD

Podziel się...

Gościmy

Odwiedza nas 49 gości oraz 0 użytkowników.

Ten serwis używa cookies!

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem