07fdef5812ae3146043012e4fc26058a 5903bb0004ee43673d690e4eff57663a 63863b75334751cb8314d08622272aa6 83be838a1c68f11ef9e4e39de541f318 b28da3c831c3176879cecde96d31b9ca d84f2790b8548d70bb64ce74713227fe e349c9e99b303bc8206ff5cbf52af9eb

Świadectwo z sesji "Poznanie i akceptacja siebie"

Przyjechałam na tegoroczną sesję "Poznanie i akceptacja siebie" (05-09.11.2008, Gdynia), ponieważ tak dyktowało mi serce. Bardzo chciałam znaleźć odpowiedź na niejedno nurtujące mnie pytanie... czy znalazłam? ...odkryłam z Bożą pomocą mnóstwo prawd, którymi pragnę żyć na co dzień. Do pewnego momentu myślałam, że moje życie jest jak zamknięty pokój, dodatkowo w drzwiach brakuje klamki... cóż mogę zrobić? Poddać się? Krzyczeć, może Ktoś mnie usłyszy...? A może zajrzeć w głąb siebie /pomodlić się/ spróbować usłyszeć głos Boga w moim sercu... Spróbowałam. Wszelkie wątpliwości, jakie pojawiły się po drodze, niech będę pochwalone! Należy być pewnym przynajmniej swoich wątpliowści. One są sygnałem, że coś się dzieje, iż czas zapytać siebie : Quo vadis kobieto? Co dalej? Wszelkie słabości są naszym wzmocnieniem. Nadzieja zawieść nie może. W duszy zjednoczonej z Bogiem jest nieustanna wiara.

Sesja otworzyła mi oczy na wiele, wydawałoby się, oczywistych prawd. Jeżeli człowiek jest skłócony sam ze sobą, ciężko mu żyć w zgodzie z innymi. Jeżeli człowiek żyje bez Boga, to tak naprawdę wegetuje. "Bóg jest we wnętrzu swojego Kościoła".  Każdy człowiek, to jedna Droga, a one wszystkie prowadzą do Źródła - Boga. Bez obaw, Pan Bóg starszy człowieka, wie co robi. Dlatego nie warto budować przyszłości na rzeczach niepewnych, bowiem płytkie studnie nie zapewniają dojścia do źródła.

Podczas sesji zrozumiałam, jak ważną rolę w życiu człowieka odgrywa dialog, z Bogiem, ze sobą, z drugim człowiekiem, bycie otwartym na drugiego człowieka. Szczęście pomnaża się, kiedy się je dzieli. Czasami nie wystarczy dialog z własnymi myślami. Czasami trzeba zaprosić do rozmowy bliską sercu osobę, by móc Jej bezpośrednio powiedzieć, co nas boli, co nam się podoba, czego się boimy... To jest wielki skarb - szczerość w relacjach międzyludzkich. "Poznacie prawdę i prawda Was wyzwoli". Aby odkryć w sobie dobro, potrzebujemy relacji z drugim człowiekiem/ potrzebuję Mu zaufać. Wsłuchując się w drugiego człowieka, jestem w stanie usłyszeć wiele o sobie. Znajdź w sobie przyjaciela. Znajdź przyjaciela w drugim człowieku. Zaprzyjaźnij się z Bogiem. Przyjaźń jest wielkim darem! Przyjaciel to Ktoś szczególny, przed kim możesz głośno myśleć.

Po refleksji osobistej napisałam kilka słów do przyjaciela:

...Siedzi obok Ciebie człowiek

Początkowo milczy

Po dłuższej chwili podejmujecie rozmowę

Wygląda na to, że wiele was łączy.

Czyżby złudzenie?

Czyżby przypadek?

Kiedy otwiera usta

boisz się, że to na do widzenia.

Zanim pozwolisz Mu odejść

Zaproponuj pójście na spacer...

Szczęście człowieka na ziemi zaczyna się dlań wtedy, gdy zapominając o sobie zaczyna żyć dla bliźnich. Twoim przyjacielem może być Pan Bóg, jeśli tylko otworzysz mu drzwi swojego serca. Możesz go zaprosić na spacer, możesz poprosić, by z Tobą wspólnie pomilczał; by Cię pocieszył, by po prostu był przy Tobie. Po takim spacerze, zapragniesz by następne spotkanie trwało dłużej... i dłużej.

Podczas sesji, padło wiele pytań, z którymi musiałam się zmierzyć. Niektóre zabolały, obudziły wspomnienia, pojawiły się łzy... Powrót do przeszłości obudził emocje, które były potrzebne by pewne pytania mogły doczekać się odpowiedzi. "Najdłuższa podróż to w głąb siebie samego". Nie możemy bać się ani wstydzić swoich emocji. Warto także się otworzyć na krytykę, która tak jak lekarstwo, im bardziej gorzka, tym lepsza. Pokładam nadzieję w świetle, które wzejdzie po ciemnościach. Ufam, że odpowiedź na wiele pytań przyjdzie w najmniej spodziewanym momencie, ale na pewno przyjdzie. Pod ciężarem śniegu już kiełki rosną.

Sesja to bardzo wartościowe przeżycie. Jestem szczęśliwa, iż mogłam uczestniczyć w tak cudownym świadectwie poznania siebie poprzez kontakt z Bogiem i Bliźnim. Jestem wdzięczna za każde słowo, które głęboko zapadło w mojej pamięci i sercu; za każdy gest, uścisk dłoni, za uśmiech, za rozmowę, za wspólne wyciszenie, za modlitwę, za dar bycia wśród tak cudownych Osób, wśród których czułam się BEZPIECZNIE.

...Klamka u drzwi mego pokoju to odwaga. Chcę przełamywać swoje słabości i móc w pełni cieszyć się codziennością.

Odwagi! A Pan niech uczyni to, co uzna za słuszne /2 Sm 9,12/.

Agnieszka

Newsletter ICFD

Podziel się...

Gościmy

Odwiedza nas 73 gości oraz 0 użytkowników.

Ten serwis używa cookies!

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem