07fdef5812ae3146043012e4fc26058a 5903bb0004ee43673d690e4eff57663a 63863b75334751cb8314d08622272aa6 83be838a1c68f11ef9e4e39de541f318 b28da3c831c3176879cecde96d31b9ca d84f2790b8548d70bb64ce74713227fe e349c9e99b303bc8206ff5cbf52af9eb

 


Gdynia, 07.07.2010 r.


Ogniste słońce chowa się w purpurową toń morza.

Szkarłat zachodu miesza się z Twą krwią,

przybity do krzyża, Panie.

Jej święte krople padają na wyschniętą ziemię mojej duszy.

A każda z nich to ma zdrada i niewierność Tobie,

co przebiły Twoje ręce, nogi, bok, serce i sprawiły konanie.

 

Wybacz Jezu!

 

Moje łzy obmywają Twe ciało w białej hostii na ołtarzu.

Ciernie szkarłatnej róży wbijają się w Twą skroń,

by napełnić krwią kielich Zbawienia,

wyniesiony w kapłańskich rękach ponad wszelkie stworzenie.

Przejmujący krzyk mew zagłusza ciche westchnienie:

"Dokonało się…"

 

Żal, boleść, rozpacz targa me serce.

Dziękczynienie łkaniem się wplata,

wszak wziąłeś na siebie wszystkie grzechy świata.

I słyszę Twój głos najpiękniejszą muzyką dla duszy:

"Przytul się do mej piersi, jak Jan umiłowany".

I wiem, że nie trzeba mi niczego więcej.

Wystarczy tylko Twoja Miłość, Jezu ukochany!

Barbara


Newsletter ICFD

Podziel się...

Gościmy

Odwiedza nas 250 gości oraz 0 użytkowników.

Ten serwis używa cookies!

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem