07fdef5812ae3146043012e4fc26058a 5903bb0004ee43673d690e4eff57663a 63863b75334751cb8314d08622272aa6 83be838a1c68f11ef9e4e39de541f318 b28da3c831c3176879cecde96d31b9ca d84f2790b8548d70bb64ce74713227fe e349c9e99b303bc8206ff5cbf52af9eb

Porekolekcyjne reminiscencje

O pewnym ziarenku ballada

Nie znałam Boga. Ale… Zawsze za Nim tęskniłam. Na rekolekcjach Fundamentu odkryłam, że była to bardzo wielka tęsknota. Niewyobrażalnie wielka. Chcę o niej napisać balladę. Balladę o pewnym ziarenku.

Pytanie, co jest tam w środku, w samym środeczku, na największych głębokościach jestestwa, towarzyszyło mi od zawsze. Odkąd pamiętam. To "coś" nie dawało mi spokoju, bo nie umiałam dokładnie określić, czym jest. Pytałam więc, szukałam odpowiedzi. Bardzo istotne było to w wieku dorastania, kiedy trzeba było zastanowić się nad tym: kim jestem?;  po co żyję? Szukałam odpowiedzi także u poetów.

Anna Świerczyńska napisała wiersz "Dążenie do środka" i dobrze go zapamiętałam, bo był bardzo mi bliski w swoim przesłaniu:

"Środek też ma swój środek.

Chcę dojść do środka tego środka.

Środek tego środka

Też ma w swój środek.

Chcę dojść

Do środków wszystkich środków".

Ja też chciałam dojść do tego mojego środka. Ale nie wiedziałam jak, nie umiałam znaleźć rozwiązania. Życie toczyło się. Były sukcesy i porażki. Wzloty, upadki. Jak u każdego. Może nie aż tak bardzo lepiej, może nie aż tak bardzo gorzej…

Chciałam iść prostą droga, moją. Wyobrażałam sobie, że to taki prosty trakt (choć z wybojami) prowadzący ku Słońcu, ku Światłości. Nie umiałam jednak go odnaleźć. Czułam, że jestem na obrzeżach i dlatego ciągle się potykam, gubię, ranię, upadam... A wszystko z powodu tego "środka", do którego dotrzeć nie umiałam.

Czasami naśladowałam poetów, jak oni, retorycznie pytając o ten środek środków. Ale nigdy nie publikowałam. To były takie osobiste wyznania. Była w nich wielka tęsknota, egzystencjalna zaduma…

Pisałam:

W kłębuszek się zwinąć,

maleńkie ziarenko,

może wtedy

może wtedy

byłabym naprawdę wielką…

***

Kiedy będę mała jak muszelka,

Może wtedy,

Może wtedy

Będę naprawdę wielka…

Nie wiedziałam, o jaką wielkość chodzi, właściwie to nic tak naprawdę nie wiedziałam… Wiedziałam jednak, że tam w tym środku środków jest też cisza. Moja cisza. Chciałam ją zrozumieć. Zanurzyć się w niej… Chciałam, ale tak do końca nigdy nie umiałam, choć tęskniłam…

Aż w końcu napisałam…

Wsłuchuję się w ciszę,

która we mnie gdzieś cichutko drzemie.

Ta cisza,

Ta cisza,

To temat na niejeden wielki poemat.

Mijały lata. Tęsknota była coraz większa.

Nadal pisałam…

Wyśniłam Ciebie

W jawośnie.

Światłość Twą widziałam wielką.

Wierzę, żeś dobry i sprawiedliwy.

Uczciwie myśli i uczynki ważysz.

Wierzę, że grzechy mi moje wybaczysz.

Jak trzeba ocenisz,

Miłością ukoisz.

Ten wiersz – modlitwę zanoszę Ci co dnia.

Wiesz, że chcę żyć godnie.

I pożyciu dalej za Tobą iść.

Tyś światłość wszelka

I dobroć i sprawiedliwość.

Uczciwie myśli i uczynki ważysz.

Miłością wszystkich ukoisz.

W cierpliwość uzbroisz.

Będziesz trwać.

Już wtedy wiedziałam na pewno, że…To była tęsknota za Bogiem. Właściwie czułam to od dawna. Od zawsze może…Ale pytałam też, za jakim Bogiem. Aż w końcu, kiedy byłam już w wieku dojrzałym,  ten Bóg, za którym tęskniłam, do którego wyrywała się moja dusza, ulitował się nade mną…

On dotknął mnie

W zgiełku ulic, w gwarze miasta

Przechadzał się.

Nie widziałam Go.

Po polach, wśród zbóż i traw.

Przechadzał się.

Nie widziałam Go.

W cieniu drzew, nad brzegiem morza.

Przechadzał się.

Nie widziałam Go.

Na górskich szlakach, blisko obłoków.

Przechadzał się.

Nie widziałam Go.

Nie widziałam Go.

Nie widziałam Go przez wiele lat

Aż dotknął mnie…

Odkryłam, że to moje ziarenko z największych głębin mojego jestestwa, to ziarenko Ewangelii. Właśnie Ewangelii, a nie jakiejś innej religii. Że moim Bogiem jest nie kto inny jak Jezus Chrystus w Trójcy Przenajświętszej.  A Matką - Matka Boża. Wciąż czuję jak ziarenko ożywa, rośnie, obumiera i odradza się na nowo. Zostało bowiem podlane poprzez chrzest święty i inne sakramenty. Chrzest, komunię i bierzmowanie przyjęłam w dojrzałym wieku. Stało się to 5 lat temu. Pewnie nigdy, by do tego nie doszło, gdyby nie splot wielu różnych sprzyjających okoliczności… Najpierw osoby świeckie, które pokazały światełko i podały rękę. A później Ksiądz, który tak głosił Słowo Boże, że za każdym razem dotykał tego mojego środka środków. Przez pół roku, w każdą niedzielę słuchałam i karmiłam to miejsce, moje ziarenko. Aż w końcu poprosiłam tego samego Księdza, by wprowadził mnie do Kościoła. Nie odmówił. Poprowadził. Doprowadził nie tylko do chrztu i innych sakramentów, ale także do seminariów odrodzenia życia chrześcijańskiego i Wspólnoty Katolickiej Odnowy w Duchu Świętym, którą prowadzi w Parafii. Stopniowo coraz więcej poznawałam, coraz więcej doświadczałam, rozwijałam się, aż w końcu… Ksiądz zachęcił do udziału w rekolekcjach ignacjańskich Fundamentu. Wahałam się, ale w końcu wybrałam ICFD w Gdyni, wypełniłam ankietę i dojechałam na rekolekcje Fundamentu w grudniu 2008 roku. I to była bardzo dobra dla mnie decyzja. Wielkie szczęście. W końcu poznałam, czym jest moja cisza. Zrozumiałam, że to miejsce spotkania z Bogiem. Już teraz wiem doskonale, że staję się wielka właśnie wtedy, kiedy zmniejszam się do maleńkości tego mojego ziarenka, bo ono jest samym Bogiem we mnie. I jestem wreszcie na tej drodze, która prowadzi ku Słońcu i Światłości. Otrzymałam wiele darów duchowych. Wyleczyłam wiele swoich zranień. Nauczyłam się spotykać z Bogiem samym w modlitwie medytacyjnej. Piękne to spotkania. Wielka łaska. Słowo Boże smakuje jak najbardziej ulubiony smakołyk.  W moim przypadku jak campari z sokiem pomarańczowym i marcepany…

Dzisiaj już wiem, że ten mój środek środków, to… Serce.

Z całego Serca (z mojego środka środków i ziarenka ziarenek) w codziennej modlitwie dziękuję Panu Bogu za wszystkich, którzy pomogli mi odnaleźć drogę do Kościoła Świętego i sprawili, że wciąż rozwijam się i trwam w wierze, nadziei i miłości.

Halina

/spisane w maju 2009 roku w Wigilię Zesłania Ducha Świętego/

Newsletter ICFD

Podziel się...

Gościmy

Odwiedza nas 50 gości oraz 0 użytkowników.

Ten serwis używa cookies!

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem