07fdef5812ae3146043012e4fc26058a 5903bb0004ee43673d690e4eff57663a 63863b75334751cb8314d08622272aa6 83be838a1c68f11ef9e4e39de541f318 b28da3c831c3176879cecde96d31b9ca d84f2790b8548d70bb64ce74713227fe e349c9e99b303bc8206ff5cbf52af9eb

loyola-dekalog-pielgrzymaPod koniec życia pewien kulawy i małomówny Bask przymuszony został do opowiedzenia historii swojego życia. Skrzętnie spisana przez sekretarza relacja nie należy do pereł światowej literatury. Niemniej jednak w momencie, kiedy wytrwały czytelnik niewielkiej książeczki - Opowieści Pielgrzyma zdoła nieco dokładniej wgryźć się w tekst, doświadczy pewnej prostej i natchnionej mądrości. Mądrości ponadczasowej, która pomoże i jemu spojrzeć inaczej na swoje życie.

Loyola

Inigo López de Loyola urodził się prawdopodobnie w 1491 r. w rodzinnym zamku w północnej Hiszpanii, w kraju Basków. Jak sam wspomina pod koniec życia, do 26 roku życia był człowiekiem oddanym marnościom tego świata. Szczególniejsze upodobanie znajdował w ćwiczeniach rycerskich, żywiąc wielkie i próżne pragnienie zdobycia sobie sławy. Był paziem na dworze królewskiego podskarbiego, a służbę rycerską rozpoczął u księcia de Lara, wicekróla Nawarry. Umiał obcować z kobietami, ale gdy było trzeba, potrafił zasłonić się przywilejami kleryka i uciec od odpowiedzialności karnej za drobne przestępstwa, które można złożyć na kark młodzieńczego temperamentu. Ze zrozumiałych względów hagiografowie nie rozwijają tych wątków. Sam Ignacy wracał do nich chętnie w poufnych rozmowach ze współbraćmi przeżywającymi cielesno-duchowe trudności. Charakterystycznym rysem Iniga było pragnienie wielkości i sławy, które pchało go do czynów odważnych, a nawet zuchwałych. Po nawróceniu jego pragnienia uległy zmianie, pozostał jednak ten sam ogień, którym chciał zapalić cały świat. Pierwsze przykazanie Iniga: Pielęgnuj w sobie wielkie pragnienia.

Pampeluna

Znalazł się pewnego dnia w twierdzy oblężonej przez Francuzów. Kiedy wszyscy jego towarzysze, widząc jasno, że nie potrafią się obronić, byli zdania, że trzeba się poddać, o ile tylko otrzymają obietnicę zachowania życia, on przytoczył tyle racji alkadowi, iż zdołał go przekonać i skłonić do obrony - wbrew opinii oficerów, których także do odwagi zachęcił swoim zapałem i energią. Inigo potrafił działać odważnie, nawet wbrew otoczeniu, wysoko ceniąc rycerski honor. 20 V 1521 r., w poniedziałek Zielonych Świąt, po sześciogodzinnym szturmie, armatnia kula strzaskała mu prawą nogę, a drugą poważnie raniła. Jednak nawet podczas długiej rekonwalescencji w rodzinnym gnieździe nie przestał marzyć o wielkich czynach. Zdecydował się nawet na bolesną operację ponownego łamania źle złożonej nogi. O stanie rannego świadczy fakt, że w wigilię święta Apostołów Piotra i Pawła, poważnie liczono się z jego śmiercią. Kariera rycerska okazała się niemożliwa. On jednak rychło znalazł innego Króla, któremu oddał się na służbę. Drugie przykazanie Iniga: Nie przejmuj się przeciwnościami.

Montserrat

Gdy wrócił do zdrowia, opuścił bezpieczny dom i rozpoczął pokutniczą pielgrzymkę do Jerozolimy. Pierwszym ważnym etapem było położone wysoko w górach maryjne sanktuarium - Montserrat. Inigo, błędny rycerz, znalazł nową damę swego serca. W wigilię święta [Zwiastowania] Najświętszej Panny w marcu 1522 roku udał się w nocy ukradkiem na poszukiwanie jakiegoś żebraka. Zdjąwszy z siebie całe swoje ubranie oddał mu je, a przywdział swoje upragnione odzienie [pielgrzymie]. Następnie uklęknął przed ołtarzem Matki Boskiej z kosturem w ręce i spędził tam całą noc - już to klęcząc, już to stojąc. To, co narodziło się w głębi serca, wymagało teraz jasnego i uroczystego potwierdzenia. Tylko w ten sposób trud, który podjął, mógł przynieść odpowiednie owoce. W Montserrat, jak sam wspomina, po odbyciu spowiedzi z całego życia, trwającej trzy dni, zwierzył się ze swoich planów, ponieważ aż do tej pory nie mówił tego żadnemu spowiednikowi. Była to dyskretna, a równocześnie uroczysta deklaracja podjęcia nowego życia. W sanktuarium do dziś można zobaczyć miecz złożony jako wotum przez Iniga, którego trzecie przykazanie brzmi: Niech słowo, które wypowiadasz, ma wartość.

Manresa

Dla wytchnienia przed dalszą podróżą miał się zatrzymać tutaj tylko kilka dni. Został prawie rok, ćwicząc się w postach i innych umartwieniach, rozmawiając z Bogiem, który prowadził go przez stany strapienia i pocieszenia. Bóg obchodził się z nim podobnie jak nauczyciel w szkole z dzieckiem i pouczał go. Nękany pokusami raz jeszcze spoglądał na swoje dotychczasowe życie. Pojawił się lęk o przyszłość i wątpliwości dotyczące skuteczności zastosowanych przez niego ascetycznych środków, takich jak: biczowanie, posty wycieńczające organizm, długie czuwania i zaniedbywanie osobistej higieny. Rezygnując z nich, Inigo powoli odkrywał prostą drogę prowadzącą do spotkania z Bogiem. Owocem tych doświadczeń są Ćwiczenia Duchowne, w których nieustannie pobrzmiewa zachęta - czwarte przykazanie: Reflektuj nad własnym postępowaniem.

Jerozolima

Opowieść Pielgrzyma szczegółowo opisuje trudy podróży: brak pieniędzy, niebezpieczeństwa na statku, choroba morska, głód, zagrożenie ze strony Turków, a nawet ze strony współtowarzyszy, kiedy piętnowanie ich jawnych grzechów o mało nie spowodowało wysadzenia go na jakiejś wyspie. Nic jednak nie mogło zdusić radości, którą odczuł, gdy wreszcie zobaczył Święte Miasto. Ujrzawszy Miasto [4 IX 1523] Pielgrzym doznał wielkiej pociechy. I według tego, co inni mówili, pociecha ta była powszechna u wszystkich wraz z radością, która nie wydawała się być tylko naturalna. Inigo planował nawet pozostanie w Ziemi Świętej, ale nie uzyskał na to pozwolenia i musiał wrócić do Europy. Nie był to jednak powód do zniechęcenia w myśl piątego przykazania: Nie bój się przygody i nowych doświadczeń.

Barcelona - Alkala - Salamanka

Odtąd Pielgrzym zrozumiał, że nie było wolą Bożą, aby pozostał w Jerozolimie, zawsze zastanawiał się nad sobą, quid agendum - co teraz robić. W końcu poczuł w sobie skłonność do podjęcia nauki przez jakiś czas, aby móc pomagać duszom. Decyzja o podjęciu nauki w tak późnym wieku była kolejnym przejawem duchowej brawury. Okres studiów w Hiszpanii związany był z wieloma przeciwnościami, wynikającymi z prześladowania ze strony władz kościelnych. Inigo nie zaprzestał prowadzić kierownictwa duchowego. W Alkala zwrócił na siebie uwagę inkwizytora i został osadzony w więzieniu. W Salamance uwięzili go dominikanie, zapraszając na obiad do swego klasztoru. Pielgrzym zawsze starał się wyjaśniać każdą sytuację, by móc oczyścić się z krzywdzących i opartych na donosach zarzutów. Mimo że w żadnej ze studiowanych przez siebie dziedzin nie osiągnął wybitnych sukcesów, z naiwnym uporem pragnął przekonać wszystkich, że życie chrześcijanina opiera się na umiłowaniu Prawdy. Kochaj prawdę - to było jego szóste przykazanie.

Paryż

Wcześniejsze doświadczenia nauczyły go, że nie powinien łączyć studiów podjętych w celu lepszego pomagania duszom z duszpasterskim zaangażowaniem. W tym czasie [X 1529-IV 1535] przestawał z magistrem Piotrem Favre i z magistrem Franciszkiem Ksawerym, których potem pozyskał za pomocą Ćwiczeń [Duchownych] do służby Bożej. Wokół nich zgromadzili się pierwsi towarzysze. Z ich przyjaźni narodziło się Towarzystwo Jezusowe. Doświadczenie Ćwiczeń oraz złożone na Montmartre śluby ubóstwa, czystości i pielgrzymki do Jerozolimy scaliły grupę przyjaciół poruszonych wspólnym pragnieniem.Z podjęciem tego wielkiego dzieła zdecydowali się jednak czekać do ukończenia studiów, by tym owocniej móc się jemu poświęcić. Z tego doświadczenia wypływa jedna z podstawowych maksym Ignacego, niestety często zapominane siódme przykazanie: Jeśli chcesz coś robić dobrze, skup się na jednej rzeczy.

Wenecja

Oczekując na statek do Ziemi Świętej, towarzysze posługiwali w szpitalach i przytułkach, prowadzili rozmowy duchowe. Pragnęli zobaczyć ojczyznę Jezusa, a spotykali Jego umęczone oblicze w ludziach potrzebujących pomocy. Wzniosłe plany w zderzeniu z szarą codziennością stały się sprawdzianem trwałości pragnień i czystości motywacji. Tutaj także pojawili się ludzie wątpiący o dobroci ubogich kleryków. Oni jednak widzieli w działaniu, które podejmowali, realizację największego przykazania: Kochaj Boga i bliźnich. W Wenecji ci, którzy jeszcze nie byli kapłanami, przyjęli święcenia.

Vicenza

Pielgrzymowi wypadało wędrować z Favrem i Laynezem do Vicenzy [lipiec 1537]. Tam znaleźli poza miastem pewien dom bez drzwi i okien. Spali w nim na garści słomy, którą sobie przynieśli. Dwaj z nich chodzili zawsze żebrać w mieście dwa razy dziennie, lecz przynosili tak mało, że prawie nie mogli się z tego utrzymać. Zazwyczaj jedli trochę chleba ugotowanego w wodzie, jeśli go mieli, ten zaś z nich, który pozostawał w domu, zajmował się gotowaniem. W ten sposób spędzili tam 40 dni, poświęcając się tylko modlitwie. Wspólne trudy, jakie podjęli, jeszcze bardziej scementowały grupę. Doświadczenie wspólnoty w misji stało się fundamentem dojrzewającego projektu założenia nowej wspólnoty zakonnej. Ósme przykazanie to: Staraj się, by ci, z którymi pracujesz, byli także twoimi przyjaciółmi.

Rzym

Aby oddać się do dyspozycji papieża, trzeba było znaleźć się w Rzymie. Stąd, poza krótkimi podróżami, Ignacy nie wyjeżdżał, porozumiewając się ze współbraćmi za pomocą listów. Papież Paweł III bullą Regimini militantis Ecclesiae,ogłoszoną 27 IX 1540 r. zatwierdził nowy zakon Towarzystwo Jezusowe. Ignacemu - wybranemu na generała - zlecone zostało zadanie napisania Konstytucji. On ponadto angażował się w posługi duchowe i charytatywne: Z pomocą Pielgrzyma i towarzyszy założono w Rzymie kilka dzieł pobożnych jak Dom Katechumenów, Dom św. Marty, Dom Sierot i inne. W dwu osobnych zakładach opiekowano się sierotami: chłopcami i dziewczętami. W dwóch innych mężczyznami i kobietami przygotowującymi się do wyznania wiary, przede wszystkim żydami, a niekiedy i muzułmanami. Dom św. Marty dawał schronienie upadłym kobietom, które w ten sposób otrzymywały szansę rozpoczęcia nowego życia. Podobne domy powstały w Bolonii, Florencji, Mutinie, Messynie i w Palermo. Pełne miłosierdzia spojrzenie na drugiego człowieka, zwłaszcza złamanego grzechem i poczuciem winy, charakteryzowało starego, kulawego Baska, który z dumnego rycerza stał się towarzyszem Chrystusa, powtarzającym często swoje dziesiąte przykazanie: Słuchaj innych, starając się wydobyć z nich to co najlepsze.

o. Paweł Szpyrka SJ

Newsletter ICFD

Podziel się...

Gościmy

Odwiedza nas 73 gości oraz 0 użytkowników.

Ten serwis używa cookies!

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem