07fdef5812ae3146043012e4fc26058a 5903bb0004ee43673d690e4eff57663a 63863b75334751cb8314d08622272aa6 83be838a1c68f11ef9e4e39de541f318 b28da3c831c3176879cecde96d31b9ca d84f2790b8548d70bb64ce74713227fe e349c9e99b303bc8206ff5cbf52af9eb

01-decyzjeCzasy, w jakich obecnie żyjemy, zdają się oferować nam prawie nieograniczone możliwości. „Świat z całą swoją różnorodnością przypomina rynek tysiąca możliwości. Uwodzą nas media i reklama, z czego często nie zdajemy sobie sprawy. Obiecują niekończące się szczęście – lecz tylko w świecie marzeń lub przestrzeni wirtualnej. W końcu dochodzi do tego, że chcemy mieć wszystko, co jednak – to wiemy na pewno – jest niemożliwe. Musimy więc wybierać" (Stefan Kiechle SJ).

Decyzje stanowią zatem element naszej codzienności. Co więcej – okazuje się on niezbędny w życiu człowieka, zwłaszcza w życiu chrześcijanina. Ćwiczenia duchowne św. Ignacego mogą być szczególnie pomocnym środkiem ku temu. Można powiedzieć, że stanowią one „całą duchową pedagogię, której zadaniem jest między innymi pomoc w podejmowaniu życiowych decyzji" (Stefan Kiechle SJ).

Dlaczego warto i trzeba zatrzymywać się przy temacie decyzji? Bo one kształtują nasze życie, naszą teraźniejszość i przyszłość, mają także wpływ na życie innych osób. Poprzez decyzje człowiek jakby stwarza siebie, kontynuuje dzieło stwarzania. Poprzez decyzje człowiek realizuje swoją wolność, określa się, jaki i kim pragnie być. Żeby zastanawiać się nad decyzjami, a jeszcze bardziej, aby je podejmować i realizować niezbędna jest wolność. Tylko człowiek wolny okazuje się zdolny do podejmowania decyzji i brania za nie odpowiedzialności. Dotyczy to zarówno większych wyborów życiowych, jak i mniejszych codziennych decyzji.

Przygotowanie do podejmowania decyzji

Patrząc na drogę zaproponowaną w Ćwiczeniach duchownych, zauważamy, że św. Ignacy najpierw zamierza przygotować rekolektanta do podejmowania decyzji. Już w zasadach fundamentu (por. Ćd 23) wyraźny akcent został położony na stawanie się człowiekiem wolnym. Skoro dary spotykane na świecie są przeznaczone dla człowieka, aby pomagały w osiąganiu celu, do jakiego jesteśmy stworzeni, to „trzeba stawać się ludźmi obojętnymi, nie robiącymi różnicy w stosunku do wszystkich rzeczy stworzonych, w tym wszystkim, co podlega wolności naszej woli, a nie jest zakazane lub nakazane" (ĆD 23).

Wiemy dobrze, że droga do stawania się wewnętrznie wolnym nie jest łatwą. Stąd ten proces stawania się coraz bardziej wolnym dokonuje się w odprawiającym Ćwiczenia od fundamentu aż do Kontemplacji pomocnej do uzyskania miłości, kiedy oddaję Panu Bogu siebie samego i własną wolność modląc się: „Zabierz Panie i przyjmij, całą wolność moją..." (ĆD 234).

Pierwszym i koniecznym krokiem do coraz pełniejszej wolności jest poznawanie siebie i tego, co jest we mnie nieuporządkowane, zwłaszcza nieuporządkowanych uczuć. Im bardziej uczę się kontaktu ze sobą, z moimi uczuciami i motywacjami, tym bardziej staję się wolny i nie pozwalam, aby to, co nieuporządkowane, miało wpływ na moje decyzje. Każdy, kto wszedł na tę drogę ku wolności, zauważa, że jest ona długa, niełatwa i ciągłe aktualna. Wyjątkową pomocą na tej drodze jest rachunek sumienia, którego uczy św. Ignacy zaraz na początku rekolekcyjnej drogi (por. ĆD 43).

Trzeba jednak pamiętać, że droga do wewnętrznej wolności nie jest tylko owocem mobilizacji i pracy danego człowieka. Jest ona bardziej owocem spotkania z żywym Bogiem, owocem doświadczenia Jego niepojętej miłości. Przez grzech, gubiąc się w przeżywaniu mojej wolności, odchodzę od Pana. Doświadczając przebaczenia od miłującego Boga, ponownie pytam w rozmowie pod krzyżem: „Co powinienem czynić dla Chrystusa?" (Ćd 53). Owocem tej drogi przemiany i nawrócenia staje się coś podobnego do doświadczenia wolności, o którym św. Paweł napisał: Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę (1 Kor 6, 12).

Można powiedzieć, że na etapie fundamentu i pierwszego tygodnia rekolektant dochodzi do coraz wyraźniejszej „wolności od" tego wszystkiego, co w nim nieuporządkowane. Kolejne etapy rekolekcyjnej drogi będą okazją do kształtowania w sobie „wolności do" tego, co bardziej i więcej (magis) pomaga iść za Chrystusem na drodze osobistego powołania.

02-decyzje

Droga za Jezusem i uwagi o wyborze

Drugi tydzień Ćwiczeń, skupiony na poznawaniu Chrystusa, aby Go bardziej kochać i naśladować, wyraźnie prowadzi nas do wyboru. Po odprawieniu tego etapu rekolekcji warto wracać do uwag zamieszczonych w książeczce Ćwiczeń (por. ĆD 169-189). Znajdujemy tam wiele trafnych i aktualnych wskazówek św. Ignacego, które pomagają w rozeznawaniu osobistego powołania oraz w większych i mniejszych decyzjach.

W tym, co dotyczy naszych wyborów, możemy przeżywać kilka sytuacji duchowych. Św. Ignacy mówi o tak zwanych trzech porach wyboru (por. ĆD 175-178). Pierwsza z nich polega na jasnej intuicji czy poznaniu duchowym, kiedy bez większych wątpliwości jesteśmy przekonani, że mamy podjąć taką, a nie inną decyzję. Dobrze obrazuje ją powołanie Szawła w drodze do Damaszku, kiedy spotkał się z Chrystusem w bardzo wyraźny sposób i to On podpowiedział mu, co ma dalej czynić (por. Dz 9, 1-6). Takie doświadczenia poznania są nam dawane raczej w wyjątkowych okolicznościach i wymagają od nas podstawowego rozeznania. Nie z powodu niedowierzania Bożej interwencji, ale raczej z powątpiewania co do trafności odczytania działania Pana.

Druga sytuacja czy pora wyboru dokonuje się wtedy, gdy doświadczamy wyraźnych poruszeń duchowych, pocieszenia czy strapienia. Wtedy na bazie rozeznania tych poruszeń i rozeznania działających duchów należy dochodzić do decyzji, jakie mamy podejmować. Takiego rozeznawania uczymy się wtedy, gdy dostrzegamy to wszystko, co dzieje się w naszym wnętrzu, w uczuciach i duchowych poruszeniach. Im bardziej potrafię to dostrzegać i oceniać, ku czemu jestem prowadzony, tym bardziej mogę mieć nadzieję, że odkryję Boże prowadzenie i Jego światło. Znaczną pomocą w trafnym rozpoznaniu tego wszystkiego są wskazania zawarte w regułach o rozeznawaniu duchów, jakie św. Ignacy zamieszcza w książeczce Ćwiczeń (por. ĆD 313-336).

Trzecia pora wyboru jest nazwana spokojną i dotyczy takiej sytuacji, kiedy nie doświadczamy wystarczająco wyraźnych poruszeń duchowych, a trzeba dokonać jakiegoś wyboru. Należy wtedy posługiwać się „naturalnymi władzami", czyli głównie zdolnością do racjonalnego badania racji przemawiających „za" i „przeciw" poszczególnym możliwościom. Zastanawiamy się, pamiętając o celu życia i szukając Bożego światła, posługując się rozumem oświeconym wiarą, i dochodzimy do decyzji. Oto podsumowanie tej trzeciej pory, jakie znajdujemy w ciekawej książce: "Jak podejmować decyzje": „Dla św. Ignacego, niesłusznie uważanego za racjonalistę przedkładającego rozum nad wszystko inne, ta trzecia metoda stanowi raczej wyjście awaryjne. Doświadczenie pokazuje jednak, że przy podejmowaniu decyzji najczęściej stosujemy kombinację drugiej i trzeciej metody. Bierzemy pod uwagę zarówno uczuciowe poruszenia, jak i argumenty; dopuszczamy do głosu osobiste upodobania i opory związane z każdą z opcji oraz rzeczowo badamy ich wady i zalety. Obie płaszczyzny powinny się uzupełniać, wpływać na siebie i wzajemnie potwierdzać" (Stefan Kiechle SJ).

Nawiązując do tych wskazówek św. Ignacego na temat wybierania, warto zauważyć, że jest on także głęboko przekonany, że w tym względzie Pan Bóg wyraźnie prowadzi człowieka. Dlatego podjętą decyzję czy dokonany wybór należy ofiarować Bogu w modlitwie i czekać na potwierdzenie, „jeśli to jest ku Jego większej służbie i chwale" (Ćd 183). Tym potwierdzeniem będzie zazwyczaj wewnętrzny pokój.

Kiedy odnosimy te uwagi z Ćwiczeń do różnych sytuacji życiowych, z którymi spotyka się rekolektant po powrocie do codzienności, uświadamiamy sobie, jak nierzadko są one skomplikowane, uwarunkowane wieloma czynnikami i trudno podejmować decyzje. W nawiązaniu do trzeciej pory znajdujemy jeszcze kilka propozycji w tak zwanych dwóch sposobach dokonania rozsądnego i dobrego wyboru. Mogę na przykład zastanowić się, co poradziłbym w podobnej sytuacji innemu człowiekowi, który przymierza się do decyzji, albo odnieść się do sytuacji tak szczególnej, jaką jest śmierć, i z takiej perspektywy spojrzeć na planowane decyzje.

o. Leszek Mądrzyk SJ

cdn.

Newsletter ICFD

Podziel się...

Gościmy

Odwiedza nas 297 gości oraz 0 użytkowników.

Ten serwis używa cookies!

Brak zmian ustawień przeglądarki oznacza zgodę.

Zrozumiałem